Kategorie: Wszystkie | Afryka | Azja | Bliski Wschód | Europa | FOODIE | Nie-Codzienność
RSS
piątek, 29 kwietnia 2011
...gdy najbardziej stała rzecz w życiu to zmiana.
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Z Marrakeszu, po nocy spędzonej na Dżama El Fna i na tarasie, łapię autobus do Warzazatu. Przez przełęcz Tishka, gdzie jeszcze resztki śniegu, dojeżdżam późnym popołudniem do celu.
środa, 20 kwietnia 2011
Od Marrakeszu mój blog się zaczynał – a dzisiaj znowu dawka wrażeń z tego miasta.
piątek, 15 kwietnia 2011
Mogłabym dzisiaj napisać o niesamowitych książkach, filmach, spotkaniach, jakie mi się przydarzyły. Mogłabym o parku linowym, w którym zmierzyłam się z lękiem wysokości, o fascynacji drugą nową pracą zawodową, o nowych smakach, jakie poznałam... Mogłabym, ale myślę już tylko o jednym - za 4 dni będę z powrotem w Maroko, na Saharze!!!
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
A wszystko przez to, że Ania ostatnio na spotkaniu saharyjskim zapytała: Co Cię tak urzekło na Saharze, że zostałaś tam tak długo? A potem były rozmowy na plaży...