Blog > Komentarze do wpisu

FOODIE: Warszawskie.

...

Czym byłby wypad do Warszawy bez odwiedzenia miejsc związanych ze smakami z całego świata? Nowe, obecne tylko tam lokale gastronomiczne, nowinki kulinarne, zaskakujące połączenia. Jak więc pisać o Warszawie, nie wspominając o smakach? Po raz pierwszy w historii tego bloga relacja z odwiedzin jakiegoś miasta ląduje więc w całości w dziale... FOODIE:)

Wystarczy przespacerować się Nowym Światem, by poczuć już namiastkę tego, o czym piszę. Frida właśnie obchodzi swoje urodziny. Szykuje się fiesta. I mimo że to dopiero poranek, kolorowy lokal wabi, by odwiedzić go urodzinową wieczorną porą.

Tuż obok wspominane już przeze mnie Limoni. Pokuszę się o stwierdzenie: najlepsze lody w mieście. Tym razem zjadam rozmarynowo-sezamowe, koperkowe, pomidorowe i kasztanowe.

A tymczasem na Powiślu święto. Powiślenie - fiesta całej dzielnicy. Na jednym z podwórek gra wędrowny zespół, na występ którego nawołuje mnie wesoła, podchmielona pani w kożuszku. Częstuję się przygotowanymi przez mieszkańców okolicy smakołykami - i słucham. A gra nie byle kto - ludzie różnych narodowości, którzy od 2 lat wędrują razem po świecie.

http://2wheels4change.com/

W ostatnich promieniach słońca przesiaduję w ogrodzie na dachu BUW-u. Chwilę później zamawiam lody w Lodach na patyku. Nie byle jakie - robione na miejscu ananasowe w polewie pistacjowej. Ilość smaków korci.

Tuż obok SAM - Kameralny Kompleks Gastronomiczny. Znakomite pieczywo, najlepsze bajgle w mieście, świetne pesto robione na miejscu, wielkie, długie stoły i zapach świeżego chleba.

I VEG otwiera swoje podwoje, lada chwila już w lokalu, a tym razem degustuję jeszcze na ulicy ich carpaccio z pieczonego buraka w balsamico.

Plac Zbawiciela to bez wątpienia jedno z najmodniejszych miejsc tego sezonu w Warszawie. Tu mieści się kilka lokali, które zawładnęły miastem.

Słynna Charlotte zachęca znakomitymi dżemami, pieczywem i czekoladą. Chleb i wino - brzmi hasło przewodnie.

Shabu Shabu - Gorące kociołki jest tuż obok. To największe odkrycie tego wyjazdu. W stolikach jest płyta indukcyjna. Zamawia się składniki i samemu gotuje to, na co ma się ochotę. Do gara wrzucam tofu, enoki i sobę, zalewając bulionem z shitake.

Ma noże i może - to już sława. Tym razem spotykam go w Galerii Raster. Vege burgery, tortille, hummus i inne smaczki...

Pies czy suka - bar o którym już wspominałam przy okazji ostatniej wizyty w Warszawie.

Znakomite drinki zamawia się na tablecie. Nietypowe połączenia smakowe i nazwy robią wrażenie.

Solec 44. Kolory i malownicze położenie. Ciąg dalszy odkrywania Powiśla i Powiślenia.

Klubokawiarnia Wars and Sawa robi na mnie wielkie wrażenie. Mały domek w centrum warszawskiego Powiśla. Przenoszę się na chwilę w inną bajkę.

Ale nie mniej wrażeń dostarcza mi Okienko. Belgijskie frytki, najlepsze jakie dotąd jadłam. I około 20 sosów do wyboru! Jopi, lazur, curry...

Tegoroczny hit w stolicy - ziemniak wrócił na salony! Nic dziwnego - kto raz spróbuje specjałów w Okienku, będzie wracał. Ja zamawiałam trzy razy:)

U Braci Gessler na Krakowskim Przedmieściu zjadam lodowy deser bazyliowy. Obok mnie pracownik wyrabia rurki z kremem starym, tradycyjnym sposobem.

Pobliskie Przekąski Zakąski kuszą, więc wieczorem ląduję w klimatach podobnych, w Pijalni Wódki i Piwa. PRL.

Gdzieś w międzyczasie Plac Wilsona, zielony Żolibórz - i już wracam do Gdańska. Nasycona przez chwilę. Ale tylko przez krótką chwilę.

Bo zawsze w pogoni za nowymi wrażeniami smakowymi.

Pozdrawiam!:)

Lalla

 

piątek, 28 września 2012, szenrzeszynka

Polecane wpisy

  • FOODIE: Tandoori Love!

    ... Opowiem Wam historię. To opowieść z baśni rodem o ludziach wędrujących, odległych miejscach i przeplatających się losach. Historia przyjaźni, tęsknoty, smak

  • FOODIE: To tu tofu.

    ... Latem zapachy warzyw, owoców i ziół z pobliskich ogrodów budzą we mnie nieokrzesany kulinarny głód życia. Potrzebę eksperymentowania, poznania nowych smaków

  • FOODIE: Me gusta!

    ... W Hiszpanii najbardziej urzekły mnie knajpki tętniące życiem. W końcu spędzanie czasu w barach to już prawie część tamtejszej kultury. Spotkania, rozmowy, p

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/09/30 20:22:47
Moje miasto!!!:-))))