Blog > Komentarze do wpisu

FOODIE: To tu tofu.

...

Latem zapachy warzyw, owoców i ziół z pobliskich ogrodów budzą we mnie nieokrzesany kulinarny głód życia. Potrzebę eksperymentowania, poznania nowych smaków i połączeń.



A już największą potrzebę smakowania wyzwalała we mnie zawsze Azja. To tam poznałam najwięcej nowych potraw, spróbowałam nieznanych dotąd owoców i przypraw. Azja to kolebką smaku.

Nigdy nie zapomnę balijskich i malezyjskich barów, w których zamawiałam tofu – w niewyobrażalnej ilości postaci. Tofu z przeróżnymi sosami, zapiekane, smażone, marynowane, faszerowane, wędzone – feeria barw i smaków. Bo tofu ma to do siebie, że budzi się do życia, kiedy zanurzamy je w przyprawach...


Historia tego najsławniejszego produktu sojowego ma ponad dwa tysiące lat. O to, kto wynalazł tofu, odwieczny spór toczą Chińczycy i Koreańczycy, o czym bez problemu znajdziemy informacje w internecie:

Stara chińska legenda mówi, że pewien uczciwy urzędnik, który nie brał łapówek, więc był zbyt biedny, by kupować mięso, podczas kulinarnych eksperymentów wytworzył z soi doskonały substytut mięsa – do dziś w Chinach o tych, którzy nie biorą łapówek, mówi się „czysty jak tofu”. Koreańczycy zaś twierdzą, że to oni pierwsi wyprodukowali tofu, a mają to potwierdzać znaleziska z czasów prehistorycznych – ziarna soi i sita do cedzenia mleka sojowego.

Tofu jest jednym z produktów, który na stałe gości w mojej lodówce, więc moja radość była wielka, kiedy firma Polsoja przysłała mi taki oto prezent:

Bezmięsne, bezmleczne, bezjajeczne - wędliny sojowe i parówki śniadaniowe. I tofu – naturalne, wędzone oraz marynowane. Od razu punkt dowodzenia przeniosłam do kuchni, by raczyć się kolejnymi daniami.

Na pierwszy ogień – sernik z tofu, zwany nie bez powodu Tofurnikiem:)

Obiad to panierowane paluszki z wędzonego i marynowanego tofu, ryż oraz suszone pomidory. Do popicia – litewski kwas chlebowy.

Tofucznica – jajecznica z tofu (bez jajek) od lat gości w moim śniadaniowym menu.

Pieczona cykoria faszerowana tofu, czarnymi oliwkami i suszonymi pomidorami w oliwie.

Z tofu i mleka sojowego można zrobić znakomity krem deserowy…

… i różnego rodzaju dipy do cebulowych krążków.

W moim menu gości też tofu z grilla, zupa miso z białym tofu i sushi z tofu wędzonym. Ale kombinacji jest więcej, o czym można się przekonać w dziale Przepisy na stronie Polsoji.

http://www.polsoja.com.pl/index.php/Przepisy/przepisy.html

Tofu staje się kolejnym modnym trendem, a nowojorskie restauracje azjatyckie nie bez powodu reklamują się samodzielnym przygotowywaniem od podstaw tego specjału we własnej kuchni.

Smacznego eksperymentowania!

Lalla

 

wtorek, 14 sierpnia 2012, szenrzeszynka

Polecane wpisy

  • FOODIE: Warszawskie.

    ... Czym byłby wypad do Warszawy bez odwiedzenia miejsc związanych ze smakami z całego świata? Nowe, obecne tylko tam lokale gastronomiczne, nowinki kulinarne,

  • FOODIE: Tandoori Love!

    ... Opowiem Wam historię. To opowieść z baśni rodem o ludziach wędrujących, odległych miejscach i przeplatających się losach. Historia przyjaźni, tęsknoty, smak

  • FOODIE: Me gusta!

    ... W Hiszpanii najbardziej urzekły mnie knajpki tętniące życiem. W końcu spędzanie czasu w barach to już prawie część tamtejszej kultury. Spotkania, rozmowy, p

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/08/14 14:43:49
Jak po raz pierwszy spróbowałam tofu pomyślałam że nie ma smaku. Po raz drugi spróbowałam, gdy znalazłam przepis na panierowane kotlety z tofu na jakimś blogu. Zakochałam się! Teraz nie wyobrażam sobie, bym miała ten produkt pomijać. także warto dać drugą szansę i eksperymentować. Na słodko polecam naleśniki nadziewane tofu z brązowym cukrem i brzoskwiniami. Palce lizać!
Miło ze strony Polsoji, którą pozdrawiam.:-))
Coolinareczka
-
2012/08/16 11:08:32
Coolinareczka, "bo tofu ma to do siebie, że budzi się do życia, kiedy zanurzamy je w przyprawach". Także fajnie, że eksperymentujesz. A naleśnikami z tofu narobiłaś mi apetytu! Ja właśnie przymierzam się do sernika z tofu na zimno:) Pozdrawiam!
Lalla
-
2012/08/16 12:58:38
Ja tofu polubiłam od razu - szczególnie wędzone, które dodaję czasami do sałatek. Nie jadłam nigdy tofu na słodko. Zazdroszczę odwiedzenia krajów, gdzie tofu jest na porządku dziennym w wielu barach.